Jak podnieść swoją energię?

Anna S | 19 lipca 2013

flickr.com

flickr.com

Każdy z nas ma określony poziom energii, ponieważ posiada ciało energetyczne.  Często „gołym okiem” widać czy ktoś ma jej dużo, bo wówczas żyje pełnią życia, a radość emanuje z niego- sprawiając, że wszyscy wokół lgną do niego. I odwrotnie. Czasami widzimy, że ktoś wygląda niczym widmo. Powolne ruchy, podkrążone oczy, a smutek zdaje się emanować poprzez niego na dobrych kilka metrów.

Im wyższy mamy poziom energii tym lepiej się czujemy zarówno psychicznie jak i fizycznie. Jesteśmy radośniejsi, bardziej optymistycznie patrzymy na świat i krótko mówiąc- więcej nam się chce. Natomiast przy bardzo niskim poziomie energii nie mamy na nic siły, najchętniej przespalibyśmy ten czas, albo bezmyślnie siedzieli gapiąc się w telewizor, czy za okno. Niestety nie jest to dobry sposób, bo przeważnie pogłębia on tylko nasz smutek. Stajemy się coraz bardziej apatyczni, zniechęcenie przybiera na sile. Mamy przygnębiające myśli i nie widzimy optymistycznie przyszłości. Pogoda ma wielki wpływ na nasze samopoczucie. Wystarczy słoneczny dzień a energia automatycznie wzrasta, natomiast w deszczowe dni znacznie spada i dużo trudniej utrzymać ją na odpowiednio wysokim poziomie. Jednak nie jest to niemożliwe.

Jeśli masz niski poziom energii– zmień to

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. A raczej zdobyć się w takim nastroju na jakiekolwiek działania. Jednak istnieje wiele prostych sposobów na to, żeby podnieść swoją energię. Najczęściej stosujemy różne suplementy, czy sztuczne środki (np. alkohol), jednak nie są one  dla nas zdrowe  i mają krótkotrwałe działanie. Warto stosować znane od lat, naturalne metody, które doskonale się sprawdzają, chociaż wymagają od nas nieco więcej wysiłku, czy aktywności niż połknięcie pigułek. Na początku może nam się zwyczajnie nie chcieć, ale z czasem gdy przekonamy się, że warto- to sami zaczniemy działać w momencie, gdy poczujemy, że poziom energii nam spada. Nie czekajmy na to aż osiągnie dolny pułap, ale od razu podwyższajmy swoje wibracje!

Sposoby na podwyższenie poziomu energii

Mantry i słuchanie muzyki

Mantry skutecznie podwyższają poziom energii. Najlepiej je słuchać i śpiewać. Jednak poszczególna mantra wywołuje nieco inny efekt. Każde słowo i dźwięk niosą określone wibracje wpływając na nasze myśli i ciało. Osoby o dużej wrażliwości energetycznej odczuwają wpływ mantr w ciele w postaci drgań, czy widzą kolory.

Dlatego nawet słuchanie „popularnej” muzyki również potrafi skutecznie podnieść wibracje. O ile są to optymistyczne utwory z pozytywnym tekstem, a nie przygnębiające, bo te wprawią nas w jeszcze większy smutek.

Śpiewanie

ulubionych utworów pobudza czakrę gardła a tym samym pozbywamy się negatywnych, przygnębiających myśli. W zasadzie każdy rodzaj śpiewu czy będą to całe utwory, czy pojedyncze dźwięki sprzyja podwyższeniu poziomu energii. Ważne, żeby całkowicie odprężyć się przy śpiewaniu i poddać uzdrawiającej fali dźwięków autentycznie ciesząc się tą czynnością.

Ćwiczenia fizyczne i taniec

Ruch zwiększa krążenie wpływając na prawidłowy przepływ energii w ciele. W zasadzie każdy ruch wpłynie na nas pozytywnie. Nawet jeśli będzie to tylko spacer na świeżym powietrzu. Zwłaszcza jeśli wybierzemy się do lasu i skupimy na przyrodzie.

Doskonałą i jednocześnie bardzo przyjemną formą zwiększenia poziomu energii jest taniec. W swobodnym tańcu kontaktujemy się ze swoją duszą, pobudzamy energię we wszystkich czakrach. Zwiększamy świadomość i kreatywność, nasze ciało budzi się do życia.

Medytacja

jest skutecznym sposobem na wyrównanie i podniesienie energii. Pozwala pozbyć się myśli, powoduje wyciszanie się, czego efektem jest uspokojenie się i lepsze samopoczucie. Dobrym sposobem jest wizualizacja, która pozwala regulować i harmonizować pracę czakr.

Bądź świadomy i uważny

Najważniejsze to nie wchodzić w stan przygnębienia i poczucia beznadziejności. Świadomie nie pogłębiać go snuciem negatywnych rozmyślań i scenariuszy. Chociaż jest to w zasadzie najprostsze, ale zarazem najgorsze wyjście z sytuacji. Najłatwiej powiedzieć i wmówić sobie: jestem beznadziejny, nic mi się nie udaje, nikt mnie nie kocha, wszystko jest beznadziejne, a ja jestem taki biedny i pokrzywdzony przez ludzi i świat. Takie „biadolenie” jest poddaniem się swoim lękom, negatywnym energiom wokół i zatopieniem w nich. To brak woli walki o siebie. Dlatego najlepiej dla nas jest pomyśleć o pozytywnych, miłych rzeczach i na nich się skupić. Pamiętaj również, że negatywne myśli mogą się zmaterializować i faktycznie wpływać na to co cię otacza. Poza tym negatywne przyciąga negatywne, a pozytywne- pozytywne. Dlatego nawet „na siłę” warto pozytywnie afirmować, bo z czasem uwierzymy w te afirmacje, a na pewno odgonią one przynajmniej przygnębiające rozmyślania.


Dodaj komentarz