Przeznaczenie jako plan duszy

Anna S | 20 czerwca 2013

flickr.com

flickr.com

Bez wątpienia każdy z nas doświadcza określonych zdarzeń, przyciąga i spotyka konkretne osoby w swoim życiu. Czy jest to z góry ustalone? A może sami mamy wpływ na to, że dzieje się tak, a nie inaczej. A  może  nasze życie jest tylko zbiorem przypadkowych zbiegów okoliczności i nie mamy wpływu na przeznaczenie?

Dlaczego trudno rozpoznać swoje przeznaczenie?

Przeznaczenie postrzegamy jako swój cel życiowy, którego odkrycie jest dla nas bardzo ważne, ale jednocześnie niesłychanie trudne. Jeśli każdy znałby swoje przeznaczenie, to nie popełniałby błędów, tylko z pewnością siebie parł do przodu. Tymczasem mamy nauczyć się sami rozpoznawać swoje przeznaczenie. Jeśli je rozpoznamy- wówczas zaznamy pełni szczęścia. Oczywiście łatwiej nam dostrzegać, że nie realizujemy swojego celu życiowego. Poznajemy to po odczuciach smutku, frustracji, niezadowolenia z życia, z pracy, ze związku. Chociaż z zewnątrz wszystko może wydawać się wspaniałe, to wewnątrz czujemy rozgoryczenie, zniechęcenie, czy nawet pustkę. Opierając się na znakach, że to nie to czego pragnęliśmy i poczuciu, że nie dało nam to szczęścia- poszukujemy dalej tego co nam przeznaczone, czyli celu naszej duszy.

Planujemy przeznaczenie?

Prawdopodobnie jako dusza jeszcze przed wcieleniem zaplanowaliśmy sobie najważniejsze i kluczowe wydarzenia, które odgrywają ważną rolę w naszym życiu. Może to być kilka, jeśli nie kilkanaście spotkań z wybraną osobą, czy szans na zrobienie jakiejś rzeczy, nauczenie się czegoś. Co się stanie jeśli zaprzepaścimy jakąś możliwość, uprzemy się, że nie pójdziemy w określone miejsce, nie spotkamy się, nie zrobimy czegoś co jest nam przeznaczone? Jeśli zignorujemy tę pierwszą szansę na spotkanie, czy poznanie kogoś – to jeśli jest to przeznaczenie – dostaniemy od losu następne możliwości.

Magdalena i Mateusz poznali się gdy ona miała 20, a on 21 lat. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Gdy go zobaczyła miała wrażenie, że przeżyła deja vu. Kilka razy udało im się porozmawiać na przerwach. Magdalena czuła się bardzo dobrze w jego towarzystwie, miała wrażenie, że go zna „od zawsze”. Oczywiście była trochę zdenerwowana w jego obecności, co objawiało się drżeniem, czy nerwowymi ruchami, ale doskonale wiedziała, że to nie była zwykła znajomość. Gdy kurs się skończył miała nadzieję, że on zaproponuje spotkanie, weźmie od niej numer telefonu. Tak się jednak nie stało i każdy rozszedł się w swoją stronę. Magdalena bardzo cierpiała, ale postanowiła, że przeczeka trudne chwile. Po kilku tygodniach spotkała go niespodziewanie na ulicy (a mieszkali w dużym mieście) i on zaprosił ją na kawę. Potem szybko wybuchła wielka miłość. Podczas rozmów okazało się, że mają bardzo dużo wspólnego, chodzili dokładnie do tych samych klubów studenckich, na te same koncerty, nawet na wakacje jeździli do tej samej niewielkiej miejscowości, mieli również wspólnych znajomych. Mogli więc równie dobrze poznać się wcześniej, prawdopodobnie mieli wiele takich możliwości, a przeznaczenie i to że się w końcu spotkają było nieuniknione.

Jeśli zaprzepaściliśmy jakąś okazję, nie przyjęliśmy zaproszenia, czy nie poszliśmy w jakieś miejsce- to tylko odsunęliśmy chwilowo w czasie swoje przeznaczenie, ale ono i tak nas odnajdzie.

Jak rozpoznać, że to przeznaczenie?

flickr.com

flickr.com

Jak mieć pewność, że dana sytuacja nie jest przypadkiem? Przeznaczenie jest wyższą siłą, która pcha nas do zrobienia czegoś na co niekoniecznie mamy ochotę, nie planowaliśmy tego, a mimo to często postępujemy wbrew sobie i ostatecznie przynosi to zaskakujące i pozytywne rezultaty. Jeśli to przeznaczenie to słyszymy kogoś, widzimy i ogarniają nas dziwne uczucia. Jak w filmie „Bezsenność w Seatlle” kiedy Annie jadąc samochodem słucha audycji. Do radia dzwoni mały chłopiec, który szuka żony dla samotnego ojca. Chociaż Annie nie widzi mężczyzny, ani nawet go nie słyszy- to czuje, że ta historia ją głęboko porusza. Na co dzień twarda, nieustępliwa, zapracowana- zaczyna uporczywie myśleć o mężczyźnie, którego nawet nie widziała i nie słyszała. Po serii perypetii w końcu udaje im się spotkać. I okazuje się, że to jest to. Przeznaczenie? Na pewno tak. Gdyby nie ono, nie byłoby tylu zdarzeń, które sprzyjały kolejnym szansom, aby w końcu się poznali.

Ludzie potrafią zaprzepaścić największą szansę, nie dostrzegając jej, wątpią i rozmyślają, że nie warto, że bez sensu, znajdują tysiąc pretekstów zagłuszając swoje odczucia. Są zamknięci na dostrzeganie i uświadamianie sobie, że warto przyjrzeć się temu co ich spotyka. Ludzie nie potrafią zauważać powiązań między poszczególnymi zdarzeniami, pojmują je w kategorii zbiegów okoliczności, mało ważnych przypadków. Tymczasem los nie odpuszcza, stwarza kolejne szanse i kolejne, aż w końcu dostrzegamy i sięgamy po to, co zaplanował nam los. Ile może być takich szans- tego nie wie nikt. Może jest tak, że nie wszystkie trzeba wykorzystać i wtedy dostajemy tylko jedną, albo kilka szans. Ale jeśli taki jest plan duszy- to wówczas ona zrobi wszystko, żeby zrealizować swój cel. Pokieruje nami w taki sposób, żeby doprowadzić do określonego zdarzenia, czy spotkania.

Otwórz się na dostrzeganie

Przeznaczenie związane jest z tzw. synchronicznością – pojęciem popularnym dzięki serii książek J. Redfielda i filmowi „Niebiańska przepowiednia”. Nasze życie składa się z serii przypadków, a jeśli potrafimy zauważać małe znaki to wówczas otwieramy się na synchroniczność, która sprawia, że wszystko dzieje się tak jak powinno, że dostajemy wszystko czego potrzebujemy. Jednak zauważać te znaki wcale nie jest łatwo, bo trzeba zwolnić tempo życia i umieć wsłuchiwać się we własne wnętrze. Sygnały wprawdzie płyną z zewnątrz, ale rozpoznajemy je poprzez swoje wewnętrzne odczucia. Znaki świadczące o synchroniczności mogą wyglądać podobnie do przebłysku intuicji, czyli nagłego, niespodziewanego olśnienia, kiedy wiesz, że „to jest właśnie to”, ale nie wiesz dlaczego, czyli nie potrafisz racjonalnie wytłumaczyć tego co cię spotyka.

Możemy próbować wpływać na swoje życie, świadomie przywołując do niego synchroniczność. Należy wzbudzić w sobie intencję poprzez sprecyzowanie celu i wzmacniać ją. Można to uprościć do stwierdzenia, że jeśli mamy ogromną potrzebę i wesprzemy ją silną intencją to dostaniemy odpowiedzi na swoje pragnienia. Najczęściej w formie znaków, słów od ludzi, czy zdarzeń.

Czasami te znaki są bardzo widoczne, do tego stopnia, że zdziwieni przystajemy i mówimy: o jaki dziwny zbieg okoliczności, że też to mi się przytrafiło, jakie to niesamowite! Jednak gdybyśmy zwracali uwagę na wszystkie mniejsze znaki to wówczas zobaczylibyśmy jak wiele spotyka nas zbiegów okoliczności, które złożone razem, zespalają się tworząc nowe wydarzenie, czy zmieniają kierunek w naszym życiu. Wszystko co musimy zrobić to świadomie rozpoznawać te znaki.

Siła naszych myśli

To o czym myślimy ma wielką moc. Ile razy bowiem myślałeś o danej osobie sytuacji, zadawałeś w myślach uporczywe pytania– i ta odpowiedź pojawiała się w świecie zewnętrznym. Można oczywiście wierzyć, że to zbieg okoliczności, ale można tez wierzyć w specyficzną materializację myśli, które jeśli są bardzo intensywne to przywołują realne odpowiedzi w otaczającym świecie.

W zgodzie z przeznaczeniem

Czy więc jest przeznaczenie? Skoro nie jest sumą bezcelowych przypadków? Są to ważne wydarzenia zaplanowane wcześniej przez duszę, które mogą być również odzwierciedleniem naszych zmaterializowanych myśli. W takim rozumieniu mamy cel duszy, a nasze myśli mogą go lekko modyfikować i przyspieszać realizację tego celu. Istotny jest fakt, że wszystkie zdarzenia, które nas poruszają, wzbudzają odczucia – są istotne, nie pojawiają się bez powodu. Obojętnie czy wierzymy w związki karmiczne, czy nie- to wszystkie spotkania z ludźmi zdarzają się po coś. Dobrze przystanąć i zastanowić się po co ją/jego spotkałem, albo po co to mi się przytrafiło. Po co w ogóle mamy nad tym rozmyślać? Istotne jest bowiem rozpoznawanie, że konkretne zdarzenie, czy osoba ma znaczenie i zgłębianie po co ją spotkałem i co mam wynieść z tej znajomości. Poprzez takie rozpoznanie możemy realizować swój cel życiowy, czyli podążać swoją drogą w zgodnie z przeznaczeniem. Warto zastanawiać się również po to, żeby pochopnie nie stracić i nie zlekceważyć swojej szansy, bo ta osoba może równie szybko tak jak się pojawiła- zniknąć z naszego życia. A wówczas realizacja planu duszy potrwa dłużej. Wprawdzie możemy spotkać tę samą osobę w późniejszym czasie, ale równie dobrze „przerabiać” ten sam problem z inną osobą. W świecie duchowym mogliśmy sobie zaplanować kilka możliwych wersji. Jak napisał Carlos Ruiz Zafon: „Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jakby było kieszonkowcem, dziwką albo sprzedawcą losów na loterię: to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć”.


Dodaj komentarz