Psychosomatyka. Ciało jako lustro duszy

Anna S | 09 maja 2013

flickr.com

flickr.com

Wszystkie choroby pojawią się wcześniej w naszych myślach. Ciało odbiera te symptomy i materializuje w postaci fizycznych dolegliwości. Często nie zdajemy sobie z tego sprawy. Winy za określoną chorobę dopatrując się w okolicznościach zewnętrznych. Tymczasem ona ma źródło w naszych myślach. W takim rozumieniu sami podświadomie kreujemy swoje choroby. Sami stwarzamy lęki i zmartwienia. Nie uświadamiając sobie ich, nie mając wglądu w podświadomość i w duszę- nie możemy się z nimi mierzyć. Zauważamy je dopiero wtedy, gdy zaatakują nasze ciało poprzez wyraźne symptomy. To nic innego niż mowa naszej duszy, która poprzez ciało krzyczy o ratunek wołając, żeby ją zauważyć i nie lekceważyć jej pragnień i lęków. Często bowiem nie potrzebujemy pieniędzy, sławy, władzy, ale zwyczajnej troski, miłości i czułości. Jeśli myślisz, że tak nie jest, to przypomnij sobie ile razy ludzie budzą się i zmieniają całkowicie swoje życie pod wpływem choroby. Pobyt w szpitalu, utrata zdrowia- sprawiają że ich życie ulega przewartościowaniu i dopiero wówczas zdają sobie sprawę co jest ważne i czego tak naprawdę pragną.

Psychosomatyka określa zależności ciała od umysłu, wskazując na to, gdzie możemy szukać przyczyny nękających nas chorób. Ma to swoje dobre strony. Odnajdując i uświadamiając sobie przyczynę choroby, możesz ją zwalczyć, np. poprzez zmianę myślenia, czy podejście do niektórych spraw i problemów.

Alergia: to zmaterializowana agresja. Często czujemy gniew, wściekłość, ale blokujemy je. Za wszelką cenę pragniemy zachować spokój, nie chcemy być odebrani jako osoby konfliktowe. Ale jeśli czujemy gniew, a go z siebie nie wyrzucimy- to on tam zostaje. Uwidoczni się np. jako alergia (swędzenie, wypryski, uczulenie na określone produkty). Jeśli cierpisz na alergię- zastanów się dlaczego nie dajesz sobie prawa do wyrzucenia złości, a może unikasz pewnych spraw i problemów w życiu i nie konfrontujesz się z nimi ?

Anoreksja/bulimia: dotyczy w większości kobiet. Objawia się jako wstręt do jedzenia, albo nadmierne objadanie się i prowokowanie wymiotów. Obsesyjne pragnienie bycia chudym, bez żadnych zaokrągleń. Przyczyna tych chorób tkwi w psychice. Jest nią nie tolerowanie swojego ciała i siebie jako kobiety. Skoro się nie akceptujesz- to podświadomie próbujesz skrzywdzić. Anoreksja i bulimia świadczą o ogromnej potrzebie bycia kochaną, kobiecości i akceptacji samej siebie. Jeśli cierpisz na anoreksję, albo bulimię zastanów się co dla ciebie znaczy bycie kobietą i miłość? Kiedy czujesz się winna?

flickr.com

flickr.com

Bezsenność: oznacza strach. Boisz się tak bardzo, że ciągle rozmyślasz, a natłok myśli nie pozwala zasnąć. Czego się boisz? Miłości, może śmierci? A może uważasz, że musisz wszystko kontrolować, siebie i innych ? Ciągle planujesz, roztrząsasz co powinnaś zrobić i jak ma wyglądać nie tylko Twoje życie, ale każda spędzana chwila. Nie wiesz czym jest spontaniczność.

Nadmierna senność: to chęć ucieczki, brak siły na życie. Często towarzyszy depresji. Nie mamy ochoty, by zmierzyć się z problemami, aktywnie je rozwiązać. Zastanów się czego się boisz i dlaczego tak się dzieje. Często samo uświadomienie sobie swoich lęków- pomaga.

Impotencja: przyczyną jest strach. Potrzeba nieustannej samokontroli, niechęć do pokazania siebie innym ludziom. Kto musi cały czas kontrolować swoje zachowanie i to jak jest odbierany- podświadomie będzie bał się orgazmu, bo wówczas nie może kontrolować swojego ciała. Będzie go to przerażać.

Oziębłość: oziębła kobieta nie chce ulegać. Seks oznacza dla niej poddanie się mężczyźnie. Przy czym zazwyczaj nie ma problemów z onanizowaniem się, gdyż wówczas jest samowystarczalna i nie jest zależna od mężczyzny. Oziębła kobieta nie chce nic dawać i nie chce brać.

Infekcje, czyli przeziębienia, zapalenia itp. Powszechnie uważa się, że to sprawa rozmaitych wirusów i bakterii. Owszem, ale żeby zaatakowały twój organizm- to musi je on do siebie dopuścić. Infekcje oznaczają, że nie chcesz wchodzić w konflikty wyrażając własne poglądy. W diagnozie ważny jest organ, który został zainfekowany. Jeśli jest to gardło, a masz anginę, albo zapalenie krtani- to nie miałaś odwagi, by swobodnie wyrazić swoje zdanie. I ucierpiał na tym ośrodek odpowiedzialny za głos.

Nerki: jako organ podwójny odpowiadają z relacje partnerskie Ich choroba może świadczyć o problemach w związku, nie tylko małżeńskim, ale również w relacjach z innymi ludźmi.

flickr.com

flickr.com

Oczy: dzięki nimi widzimy rzeczywistość. Ich choroby świadczą o tym, że nie chcemy dostrzegać pewnych prawidłowości, czy realnie odbierać rzeczywistości. Krótkowzroczność oznacza, że boisz się przyszłości, natomiast dalekowzroczność oznacza, że czujesz strach przed teraźniejszością.

Pęcherz: jego dolegliwości związane są z naciskiem psychicznym, czyli wszelkimi stresującymi sytuacjami typu egzamin, wizyta u lekarza itp. Stres powoduje ucisk pęcherza, a pójście do toalety ma nas uwolnić od tego nacisku.

Uszy: często wolimy czegoś nie słyszeć, żebyśmy nie musieli reagować. Przy problemach z uszami często nie chcesz przyjąć nowych pomysłów, koncepcji woląc swoje ustalone i wypracowane już zasady. Jesteś zamknięta na to co nowe, nie chcesz zmienić swoich przyzwyczajeń i przekonań.

Depresja: objawia się jako apatia, niechęć do życia, senność, smutek, poczucie beznadziejności. Przyczyną jest często stłumiona agresja, złość, żałoba, czy ból. Jeśli nie widzisz sensu życia zastanów się dlaczego nie chcesz i nie masz ochoty wziąć odpowiedzialności za siebie i swoje życie. Co cię przed tym powstrzymuje ?

Łuszczyca: jest chorobą skóry więc wskazuje na problemy w relacjach ze światem i innymi ludźmi. Powoduje izolację, budowanie wokół siebie pancerza ochronnego. Jeśli innym nie pozwolę się do siebie zbliżyć – to mnie nie zranią, będę bezpieczna.

Nadwaga: powodowana nadmiernym objadaniem się, które wynika z potrzeby zapełnienia pustki, którą odczuwamy jako brak miłości, akceptacji. Słodycze często są słodką nagrodą pozornie wypełniająca na chwilę np. brak partnera.

Narkotyki/ alkohol: to ucieczka w świat iluzji, czyli przed rzeczywistością. Brak odwagi zmierzenia się z problemami i próba załagodzenia bólu.

Pracoholizm: ma dwa źródła: może być chęcią udowodnienie komuś (często rodzicom), że jestem „kimś”. Najczęściej jednak stanowi ucieczkę przed związkami z ludźmi. Często pracoholikami są mężczyźni, którzy założyli rodzinę. Poświęcając się pracy unikają oni często konfliktów domowych, czy monotonii życia rodzinnego, która ich przytłacza.


Dodaj komentarz