Szamanizm. Metody wejścia w trans

Anna S | 18 marca 2013

flickr.com

flickr.com

Szamanizm stał się ostatnio bardzo popularny. Pojawiło się wiele kursów, które nawiązują do szamanizmu. Jednak nie można tak po prostu zostać szamanem. To bardzo stara tradycja światopoglądowo-religijna, oparta na przekonaniu, że wszystko co nas otacza ma dusze. Szaman jest łącznikiem pomiędzy światem ducha a naszym światem. Potrafi łączyć się z innymi wymiarami i czerpać z tego rady, wskazówki. Poprzez kontakt z duchami (natury, przodków) uzyskuje moce, które pozwalają mu widzieć przeszłość, przyszłość, również leczyć. Szamanów wspomagają tzw. zwierzęta mocy, rozmaite rytuały i pieśni szamańskie. Powołują ich duchy, albo starszyzna, a inicjacja poprzedzona jest często bardzo ciężką chorobą.

Aby wejść w inne światy, uzyskać wizje i wskazówki, których nie ma w naszym świecie- szamani wchodzą w trans. Jest to stan zmienionej świadomości, w której nie mamy kontaktu ze światem zewnętrznym, inaczej odbieramy wszelkie bodźce. W stanie transu możemy wykonywać czynności, bez świadomości że coś robimy. Nie kontrolujemy się umysłem, można powiedzieć,m że rozum wtedy „śpi”.

Istnieje kilka metod pozwalających wejść w trans. Ponieważ jesteśmy jednak wychowani w innej tradycji, kulturze- to metody stosowane przez szamanów są nam obce i trudno nam osiągnąć podobny stan. Można jednak próbować. Niektórzy z powodzeniem znajdują odpowiednią dla siebie metodę , a inni podejmują wiele prób, ale mimo to nigdy nie są w stanie wejść w stan transu.

 

Jak możemy wejść w stan transu?

flickr.com

flickr.com

Wcześniej najlepiej zastosować post. Nie powinniśmy być przejedzeni, ani nawet za dobrze najedzeni. Najlepsza jest głodówka, która sprzyja oczyszczaniu organizmu. Prostą metodą jest rytmiczny taniec i dźwięk. Najlepiej wykonać go na łonie przyrody. Szamani używają specjalnych bębnów, których rytmiczność wpływa na zmianę świadomości. Jeśli nie mamy bębna- nie szkodzi, możemy użyć zwykłej grzechotki. Możemy nawet wykonać ją sami (puszka z grochem). Zamykamy oczy, żeby odciąć się od świata zewnętrznego i zagłębić w sobie.

Stajemy bosymi stopami na ziemi (żeby odczuć jej energię) i powoli, ale mocno i stanowczo uderzamy na przemian stopami w ziemię. Równocześnie potrząsamy grzechotką. Staramy się znaleźć swój rytm, swoje dźwięki. Powoli znajdujemy swoje ruchy i swoją melodię, które sprawiają, że zagłębiamy się w sobie. Odpływają wszelkie myśli, przestaje pracować rozum, a my poddajemy się pierwotnym instynktom. Ciało odbiera i tańczy nasz wewnętrzny rytm, który po czasie zaczyna nas prowadzić. Ile trwa ten „taniec” zanim odczujemy trans? Rożnie. Nieraz wystarczy pół godziny, a niekiedy potrzeba więcej czasu. Gdy przestaniemy myśleć, zapomnimy, że tańczymy, zapomnimy o otaczającym świecie – wtedy zaczyna się trans i odczujemy ten inny stan, w którym możemy doświadczyć wizji i połączenia z innymi światami.

Jeśli potrafimy medytować możemy też wejść w szamańską rzeczywistość stosując wizualizację. Po wejściu w stan medytacji możemy spróbować udać się do światów górnych, środkowych i dolnych. Każdy z tych światów ma swoje poziomy. Przykładowo świat środkowy jest najbardziej zbliżony do naszego, tylko możemy w nim spotkać duchy przyrody. Chcąc wejść np. do świata górnego możemy wyobrazić sobie unoszący się dym staramy się podążać za nim. Do światów dolnych możemy schodzić tunelem.

Wejście w taki trans jest bardzo trudne. Stan można przybliżyć do momentu w którym zasypiamy. Nasze ciało fizyczne jest lekko odrętwiałe, nie widzimy świata obok, a jeśli widzimy to mamy wrażenie, że jesteśmy w innym miejscu, gdzie wszystko toczy się w „zwolnionym filmie”.

Od wielu lat szamani wchodzili również w stan transu za pomocą rożnych ziół i substancji. Jest to najprostszy sposób, który wpływa na zmianę naszego stanu świadomości. Nie jest to jednak trans naturalny.

Poprzez wejście w trans – nie zostaniesz szamanem. Ale samo wejście w ten stan jest bardzo ciekawym doświadczeniem, pozwalającym uzyskać nowe doznania i wiedzę.


Dodaj komentarz